Ciasta z archiwum mamy · 2012

Świąteczne muffiny

Klaudia · 9 grudnia 2012 · 3 min czytania

Za oknem mróz, zdecydowanie za zimno jak dla mnie..  Nachodzi nas ochota na coś słodkiego, ale za godzinę niestety trzeba wyjść na zewnątrz i zmierzyć się z tą zimą. Co zrobić? Muffiny! 10 minut i prawie gotowe - muffiny pieką się pięknie w piekarniku! A w domu ciepełko i zapach cynamonu, śliwek, orzechów i żurawiny. Zapachy tworzą zawsze nastrój bardzo przedświąteczny. I od razu człowiekowi lepiej:)

Już podaję skład i jednocześnie bardzo dziękuję Reni z artkulinaria.pl, bo to dzięki jej przepisowi pierwszy raz wyszły mi takie muffiny jak chciałam:)

przepis

Świąteczne muffiny

Składniki

  • Suche:
  • 150g mąki pszennej (użyłam typ 550)
  • 60g cukru
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • odrobina soli
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  •  Mokre:
  • 1 jajko
  • 100ml jogurtu naturalnego
  • 60ml oleju
  • Dodatkowo:
  • 2 garście posiekanych orzechów włoskich
  • 1 garść posiekanej suszonej żurawiny
  • ok. 120g suszonych śliwek (mogą być też świeże)
  • cukier puder do posypania
  • Kruszonka:
  • 25g masła
  • 25g mąki pszennej
  • 25g cukru
  • 2 łyżki płatków migdałowych

Na kruszonkę pokruszyć, wymieszać i posypać wierzch muffinek (nie trzeba, ale tak jest jeszcze pyszniej). Wstawić do nagrzanego piekarnika na ok. 20-25 min - bez termoobiegu i z włączoną grzałką dolną i górną. Gdy już się ładnie przyrumienią, to można sprawdzać w środku drewnianym patyczkiem - jeśli się nie lepi - muffiny są gotowe. Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

  • Mi z podanych proporcji wyszło 5 dużych muffinek w foremkach o średnicy 7cm.
  • P.S. Oczywiście muffiny te są idealne na drobny, słodki, świąteczny prezent:)

Przygotowanie

  1. Piekarnik nagrzewamy do 180'C.
  2. Składniki suche mieszamy ze sobą w misce. W drugiej łączymy składniki mokre, po czym wlewamy je do wymieszanych składników suchych. Dodajemy orzechy, śliwki i żurawinę i delikatnie wszystko mieszamy.
  3. Cały sekret tkwi w tym by zrobić to bardzo delikatnie i przełożyć ciasto do foremek, gdy tylko składniki względnie się połączą. Co oznacza, że gdzieniegdzie widać np. troszkę suchej mąki. Jakoś nigdy w to zbytnio nie wierzyłam i chyba dlatego muffiny nie chciały mi wcześniej wyjść tak jak powinny.
Podziel się przepisem
Autorka wpisuKlaudia – mama

Założycielka Kucharenki. Pisała tu w latach 2015–2019, dziś przekazuje kuchnię córce. Jej przepisy zostają w archiwum na zawsze.

2 komentarzy

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.