z archiwum mamy · 2015Kulinarnie w górach – Orawa
Od dziecka uwielbiam jeździć w góry. Nawet wtedy, gdy tak jak teraz nie mogę po nich chodzić.
Smaki z podróży i kuchnie świata.
z archiwum mamy · 2015Od dziecka uwielbiam jeździć w góry. Nawet wtedy, gdy tak jak teraz nie mogę po nich chodzić.
z archiwum mamy · 2015Dawno Wam już nie pisałam o Maderze, a przecież jak na kulinarnego bloga przystało powinna się tu znaleźć jakaś żywieniowa relacja. Także dziś będzie o tym, co zjeść na Maderze. A że są wakacje, to a nóż widelec ktoś z Was się tam wybierze i mu się te informacje przydadzą;)
z archiwum mamy · 2015Tak jak obiecałam - dziś osobna relacja o naszym najlepszym dniu na Maderze, kiedy to udało nam się wyjść w góry i ze szczytu Pico Arieiro dotrzeć do Pico Ruivo. W internecie wyczytaliśmy, że trasa ta - PR 1 jest niestety zamknięta. W hotelu potwierdzono nam tę informację mówiąc, że oberwała się część ścieżki. No cóż, trochę pech.
z archiwum mamy · 2015Zastanawiałam się od czego powinnam zacząć w ogóle jakikolwiek opis wrażeń z pobytu na Maderze. Bo jeden wpis to chyba za mało na taką ilość emocji. Przecież powinno być trochę kulinarnie, trochę o trasach i miejscach wartych zobaczenia, no i jeszcze jakieś inne rzeczy z tych specyficznych dla samej Madery. Dlatego już w samolocie zaczynam pisać, by zatrzymać te radosne chwile na dłużej (coś trzeba robić przez te 5 godzin w samolocie).
z archiwum mamy · 2015Jakiś czas temu pisałam Wam o moim krótkim pobycie w Paryżu. O wrażeniach możecie poczytać tutaj, dziś jednak chciałabym się skupić na czym innym, a mianowicie na Paryżu, pokazanym przez samą Julię Child. Stali czytelnicy pewnie zdążyli już zauważyć, iż bardzo lubię tę kulinarną ikonę;) Mam wrażenie, że była to niesamowita kobieta, na pewno odważna, w końcu była agentką podczas wojny! Chwytała życie i korzystała z niego pięknie.
z archiwum mamy · 2015W zeszłym roku udało nam się na kilka dni skoczyć do Paryża (ukłon w stronę tanich linii ;) ) i w związku z tym chciałabym Wam przedstawić troszkę kulinarnych ujęć i przemyśleń. Moje dotychczasowe uwielbienie kuchni francuskiej zmierzyło się pierwszy raz z rzeczywistością. Co z tego wyszło? Hmm, chyba jednak bardziej uwielbiam ich przepisy, które odtwarzam we własnej kuchni niż to co jest powszechnie serwowane w różnego rodzaju restauracjach. Może za wiele się spodziewałam, może po prostu budżet był nie ten, by jakieś danie zwaliło mnie z nóg.