Podczas ostatnich upalnych dniach przerzuciłam się na wyczekaną już kawę mrożoną:) Uwielbiam kawę, całą jej otoczkę i wszystko, co się z nią kojarzy. Spotkania z przyjaciółmi, mniej lub bardziej radosne wieści i tą chwilę wytchnienia, która przychodzi z pierwszym łykiem :) Tak, kawa potrzebuje swojego rytuału. Dlatego też długo szukałam sposobu, by również ta mrożona była nie mniej pyszna. Przetestowałam wiele technik i wydaje mi się, że to właśnie od sposobu jej przygotowywania bardzo wiele zależy.
Do tej pory pijąc kawę mrożoną na mieście, tylko raz trafiłam na naprawdę dobrą. W pozostałych pływały np. całe kostki lodu, które rozwadniały kawę i psuły jej smak puszczając wodę. Inne z kolei miały w sobie tyle cukru, że nie dało się ich pić lub też konsystencję skruszonego lodu, a nie napoju.
Poniżej przedstawiam Wam mój sposób, jeśli macie jakieś swoje wypróbowane, to chętnie przetestuję:) Proporcje mleka, kawy i cukru są dowolne, w zależności od preferencji. Kawa jest dobrze spieniona, tak że na wierzchu powstaje mleczna pianka jak przy kawie latte.
Kawa mrożona
Składniki
- 6 kostek lodu (ok. 70g)
- 160 ml zimnego mleka
- 130 ml świeżo zaparzonej kawy*
- 2 łyżki cukru (lub tyle ile słodzicie zazwyczaj)
- w wersji deserowej można na koniec dodać gałkę lodów
- Wg mnie najlepsza będzie kawa mielona zaparzona w ekspresie, kawiarce lub po prostu przelana przez filtr, by nie było w niej fusów. "Rozpuszczalnej" nie traktuję jako kawy, dlatego nie będę polecać jej użycia;)
Przygotowanie
- Przed przygotowaniem kawy dobrze jest schłodzić szklankę w zamrażarce przynajmniej 10 min, ale może ona też poleżeć tam o wiele dłużej. Dzięki temu nasza kawa nie ociepli się zbyt szybko.
- Lód należy pokruszyć wraz z cukrem (można to zrobić za pomocą blendera, jeśli mamy ostrze nadające się do kruszenia lodu; można też włożyć lód do woreczka i potłuc go tłuczkiem jeśli nie ma innej możliwości ;) ).
- Do lodu wlać zimne mleko i zblendować/zmiksować lub też wytrzęść porządnie w shakerze, aż powstanie gęsty, kremowy napój.
- Na koniec wymieszać spienione mleko z kawą i przelać do zmrożonej szklanki.





1 komentarz
Z chęcią napiłabym się takiej kawy mrożonej podczas upału.
Zapraszam do mnie na herbatę z miętą :)