Przyznam szczerze. Słysząc o tortach naleśnikowych zazwyczaj uważałam, że jest to trochę strata czasu – bawić się w przekładańce naleśnikowe, skoro naleśniki same w sobie już są bardzo pyszne.
Chciałabym Wam zaproponować idealne danie dla dwojga. Te mięsne kuleczki zawsze kojarzyły mi się z romantyczną kolacją w bajce „Zakochany kundel” i może stąd ten sentyment :)