Przedstawiam Wam babciny przepis na to jak wspaniale można wykorzystać wędzoną makrelę. Żadna filozofia, a efekt naprawdę wyśmienity. Przy odpowiednim podaniu może nawet uchodzić za wytrawną przystawkę.
Siadłam do laptopa i zaczęłam intensywnie zastanawiać się o czym najpierw powinnam napisać. Kulinarnych książek do opisania, które są warte polecenia mam już trochę.