Ciasta z archiwum mamy · 2012

Maślane bułeczki i przyjaciele

Klaudia · 2 grudnia 2012 · 4 min czytania

Raczej nie należę do osób, które lubią śniadania na słodko, no czasem się zdarzy, ale to już baaardzo wyjątkowo. Za to te maślane bułeczki z migdałową kruszonką zajadane z dżemem truskawkowym, który dostałam od taty i popijane kubkiem mleka sprawiły, że mój czas na chwilę się zatrzymał. Przypomniałam sobie jak to było mieć codziennie ciepłe pieczywko, które tata przynosił rano wracając z pracy z piekarni. Jak to było nie wiedzieć, że może być inaczej:) I tak właśnie wyglądał mój poranek na słodko. W nadzwyczajnie zwolnionym tempie.

Jest coś niesamowitego w pieczeniu bułek, ostatnio dużo z tym eksperymentuję i wciąga mnie to coraz bardziej. Kiedy na przekór sobie idę do kuchni zmęczona i zaczynam robić ciasto na bułki, wchodzi we mnie jakiś taki spokój. Może czuję swoisty rytm czekając, aż ciasto wyrośnie, przyglądając się potem jak powiększają się moje bułeczki, a następnie jak pięknie rumienią się i pachną w piekarniku. Nie wiem, ale ma to bardzo pozytywny wpływ.

Zazwyczaj piekę wieczorem, ale można przecież rankiem podgrzać bułki w piekarniku:) A wieczorem może wpadną znajomi i chwile znów zatrzymają się przy kolacji w takim pachnącym klimacie? Warto spróbować:)

Przepis na bułeczki należy do Liski i jest tak idealny, że nie zmieniłam w nim prawie nic:) Oryginał możecie znaleźć tutaj. Mi wyszło ok. 10 bułeczek bardzo sporych, wyrośniętych, puszystych i lekkich.

przepis

Maślane bułeczki i przyjaciele

Składniki

  • Na bułki:
  • 600g mąki pszennej (typ 550)
  • 20g świeżych drożdży
  • 40g cukru
  • 2 łyżeczki prawdziwego cukru waniliowego*
  • 50g masła
  • 1 jajko
  • 250ml mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • Na kruszonkę:
  • 25g miękkiego masła
  • 25g cukru
  • 25g mąki pszennej
  • 2 łyżki pokruszonych płatków migdałowych
  • Do posmarowania bułek:
  • 1 roztrzepane jajko z łyżką wody

Przygotowanie

  1. Drożdże wymieszać z 2 łyżeczkami cukru i 4 łyżkami zimnego mleka, odstawić na 15 min aby wyrosły.
  2. Pozostałe mleko podgrzać (tak aby nie było gorące), dodać masło, pozostały cukier i pół łyżeczki soli. Gdy troszkę ostygnie, dodać jajko i wymieszać.
  3. Całość połączyć z mąką i zaczynem z drożdży. Wyrobić na gładkie ciasto. Dla tych, którzy boją się ciast drożdżowych (ja tak kiedyś miałam!) powiem tylko tyle, że naprawdę to nie jest takie trudne, a wręcz z każdym kolejnym razem prostsze:) Babcia mi kiedyś powiedziała żebym 100 razy zagniotła ciasto i wtedy powinno być już dobre i swobodnie odchodzić od rąk (bez lepienia się). Ja robię ok. 200 zagnieceń, bo nie mam tyle siły co babcia;)
  4. Ciasto przykryć ściereczką i włożyć do nagrzanego do ok. 45'C piekarnika na ok. 35-45 min (aż podwoi swoją objętość) lub zostawić w temperaturze pokojowej na ok. 1 - 1,5h.
  5. Z wyrośniętego ciasta formować małe bułeczki i wkładać do wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej formy zostawiając odstępy między bułkami ok. 2 cm. (użyłam formy do tarty o średnicy 30cm).**
  6. Bułeczki przykryć wilgotną, czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia do piekarnika (temp. ok. 45'C) na ok. 15 min  lub w temperaturze pokojowej na ok. 30-40 min aż podrosną.

Ja wstawiam do piekarnika, gdy chcę przyspieszyć cały proces, ale oczywiście nie jest to konieczne jeśli mamy większą ilość czasu:)

7. Składniki na kruszonkę należy ... pokruszyć:) do uzyskania małych grudek.

8. Na wyrośniętych bułeczkach rozprowadzić pędzelkiem roztrzepane jajko i posypać kruszonką.

9. Piec w piekarniku nagrzanym do 200'C ok. 15-20 min - do zrumienienia.

10. Zjadać w pysznym towarzystwie lub samemu w dobrym humorze:)

*Lepiej pominąć cukier waniliowy niż dodać wanilinowy.

** Bułki formuję z małych kulek ciasta zawijając każdy róg do środka, jak małą sakiewkę i lekko na koniec spłaszczają. Ciężko to opisać, więc proponuję obejrzeć krótki filmik instruktażowy tutaj.

Podziel się przepisem
Autorka wpisuKlaudia – mama

Założycielka Kucharenki. Pisała tu w latach 2015–2019, dziś przekazuje kuchnię córce. Jej przepisy zostają w archiwum na zawsze.

4 komentarzy

  1. Inspirowane smakiem 2 grudnia 2012

    Też nie lubię słodkich śniadań, ale taką bułeczkę wszamalabym na drugie śniadanie spokojnie. ;)

  2. Salvador Dali 2 grudnia 2012

    mega, mega, mega!! <3
    mmm… oddałabym życie, żeby sobie teraz taką zjeść, piękne wyszły :))

  3. andzelika 2 grudnia 2012

    No,no ślinka leci jak patrze na te bułeczki.:p
    Tak sobie siedzimy z Izką i myślimy,że jak się u nas pojawicie to nam takie same,identyczne i takie właśnie pyszne zrobisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;pppppp

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.