To ciekawe, jak często tworzymy sobie pewne obrazy o ludziach w głowie. Uśmiecham się sama do siebie, gdy myślę jak wiele osób mówiło mi, że muszę mieć dużo czasu, żeby TYLE gotować, no i do tego jeszcze blog, studia, praca... A jeśli już w najgorszym wypadku mam tyle tego czasu wolnego, co mój rozmówca, to po prostu dysponuję jakimś nadprzyrodzonym talentem organizacyjnym albo wspaniałą kuchnią, która aż się prosi o gotowanie;) Koniec z mitami:)
Kim jestem? Często roztargnioną dziewczyną, która wraca się do sklepu trzy razy, zanim w końcu kupi to, co powinna. Czy zorganizowaną? Z tym różnie bywa, czasem bardziej, czasem mniej. Żarówka przepaliła się wczoraj w kuchni. W sklepie oczywiście nie wiedziałam, którą wziąć. Dlatego też ciasto robiło się przy małej żaróweczce zamontowanej pod szafką, a rozświetlenie kuchni chyba czeka na męża.
Co do samej kuchni... Nie wiem, czy w ogóle mogę ją tak nazwać, ponieważ zasadniczo jest to przedpokój o powierzchni może 4m2;) Z dwupalnikową gazówką, bo na malutki piekarnik (jak dobrze, że go mamy!) miejsca nie starczyło, więc stoi on w pokoju, tak samo jak grill, czy wyciskarka do soków - takie oto są uroki "nieswojego";)
Więc co zostało z tego mitu? Tylko tyle, że mam chęci do tego, by robić coś, co nie tylko mnie relaksuje i rozwija, ale też często jest przyczyną uśmiechu na twarzy u innych osób. I dlatego dziś dawno obiecany przepis na brioszki z jabłkami i kajmakiem wg Rachel Khoo. A o samej "małej paryskiej kuchni" to chyba już innym razem;)
Paryskie brioszki z kajmakiem i jabłkami
Składniki
- Bułeczki:
- 80g masła
- 50ml mleka
- 5g suchych drożdży
- 250g mąki
- 50g cukru
- 1 roztrzepane jajko
- 1 łyżka śmietany creme fraiche (użyłam 30%)
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego (dodałam po prostu domowy cukier waniliowy)
- 1 łyżeczka wody z kwiatu pomarańczy
- szczypta soli
- Nadzienie:
- 150 g masy kajmakowej
- 2 duże jabłka
- ew. płatki migdałowe do posypania po wierzchu
- 1 roztrzepane jajko do posmarowania bułeczek
Przygotowanie
- Masło rozpuścić w mleku i ostudzić (mleko powinno być tylko lekko ciepłe inaczej drożdże zginą). Dodać drożdże i wymieszać dokładnie.
- W misce wymieszać mąkę z cukrem i szczyptą soli, dolać mleko oraz resztę składników i wymieszać. Wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie i niezbyt gęste. Miskę przykryć szczelnie folią i wstawić na noc do lodówki.
- Następnego dnia wyłożyć tortownicę o średnicy ok. 23-25cm papierem do pieczenia. Blat lekko obsypać mąką i wyrabiać na nim ciasto przez ok. 5 min, po czym uformować prostokąt (ok. 40cm x 30 cm). Na wierzchu rozsmarować masę kajmakową (zostawić ok. 2 cm nieposmarowanego ciasta wzdłuż brzegów). Na cieście rozłożyć pokrojone w kostkę obrane jabłka i zrolować ciasto w długi wałek. Przekroić na 6 części.
- Pokrojone kawałki wyłożyć do tortownicy, obok siebie, przekrojem do góry. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny.
- Piekarnik nagrzać do 160'C. Bułeczki posmarować jajkiem i ew. obsypać płatkami migdałowymi. Piec przez ok. 30-40 min bez termoobiegu (ustawić grzanie góra-dół).
Tak jak pisze Rachel - najlepsze na ciepło lub jeszcze tego samego dnia. Następnego też są ok, ale warto je wtedy schować do hermetycznego pudełka, żeby nie wyschły.
Bułeczki po wyrośnięciu:
Bułeczki po upieczeniu:







1 komentarz
wygladaja przepyyyyysznie, a jeszcze lepiej pewnie smakuja :-)