Do tego wpisu zbieram się już bardzo długo. Za długo, wiem. Uzbierało mi się tyle książek, o których chciałabym Wam powiedzieć, że nie wiem od czego zacząć.
Ten deser absolutnie mnie zachwyca. Nic dziwnego, skoro autorką przepisu jest sama Julia Child, która nigdy mnie nie zawiodła jeszcze w swoich propozycjach.
Podczas przygotowywania ostatnio marokańskich klopsików Jamiego Olivera poczułam potrzebę przygotowania własnej pity. Ponieważ Jamie nie podał niestety przepisu na nie, to stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić:)