Z warzywami ostatnio coraz bardziej się zaprzyjaźniam i staram się ich jeść jeszcze więcej niż do tej pory. Ale obecna pora roku nie sprzyja lekkim i rześkim sałatkom, po pierwsze z powodu ograniczonej liczby świeżych warzyw, a po drugie dlatego że organizm sam domaga się cieplejszych i bardziej treściwych potraw (przynajmniej ja tak mam). W związku z tym mam dla Was taką bardziej zimową wersję sałatki. Nada się zarówno jako przystawka (dla 4 osób) lub danie główne (dla 2 głodnych). Dobrze sprawdzi się też jako danie na wynos np. do pracy czy na studia.
Można ją podawać zarówno na ciepło, jak i na zimno - w obu przypadkach smakuje równie dobrze. Jej bazą jest bardzo zdrowa kasza jaglana - niektórzy nie lubią jej ze względu na goryczkę, ale zdążyłam się przekonać, że często jest to kwestia danego producenta, a nie samej kaszy. Ważne jest też jej przepłukanie przed gotowaniem. Ale śmiało można też użyć innych kasz, od pęczaku czy orkiszu po kuskus.
Odnośnie warzyw - to jest przykładowa kompozycja, możecie stworzyć sobie własną i np. pominąć coś z mojej listy lub dodać np. pieczoną dynię czy pietruszkę - sami się przekonajcie jakie połączenia odpowiadają Wam najbardziej.
Sałatka z kaszą jaglaną i pieczonymi warzywami korzeniowymi
Składniki
- ok. 150ml kaszy jaglanej
- ok. 600g warzyw korzeniowych (użyłam 2 duże marchewki, 1/2 selera, 1 małego batata, 1 cebulę, 1 buraka i 1 mały koper włoski)
- 3 ząbki czosnku
- 5 łyżek fety
- kilka listków świeżej mięty
- 1 łyżeczka majeranku, 1/2 łyżeczki lubczyku, 1/2 łyżeczki oregano
- 5 łyżek oliwy
- 1 łyżka octu balsamicznego
Przygotowanie
- Kaszę jaglaną płuczemy 2-3 razy w zimnej wodzie, następnie zalewamy wrzątkiem i gotujemy, aż będzie miękka.
- Piekarnik nagrzewamy do 190'C (z termoobiegiem). Do brytfanki wkładamy pokrojone warzywa (buraka można włożyć do folii aluminiowej, żeby nie zabrudził reszty warzyw) oraz nieobrane ząbki czosnku. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy z 2 łyżkami oliwy, 1/2 łyżki octu balsamicznego oraz ziołami. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy, aż warzywa zmiękną, ok. 30-40 minut.
*Jeśli macie piekarnik parowy, to ta funkcja dobrze się tu sprawdzi. Podczas pieczenia bez pary, może być konieczne przykrycie warzyw w połowie pieczenia, żeby za bardzo nie wyschły.
3. Upieczony czosnek wyciskamy ze skórek do miseczki, mieszamy z pozostałą oliwą i octem balsamicznym i mieszamy z kaszą. Wykładamy na talerze, na wierzchu układamy warzywa i posypujemy fetą oraz świeżą miętą.





3 komentarzy
Dzięki za ten świetny przepis!
Już wypróbowany :-)
Szybka jesteś;)
Jadłam dziś u Kasi, pychaaaa :D Niedługo zrobię u siebie :)