Rozpoczęłam ostatnio przygodę z pisaniem w tramwaju. Jako że spędzam w nim sporo czasu, to nauczyłam się go też w miarę wykorzystywać. I tak poza obserwowaniem krakowskich plant i zmian jesiennych, w międzyczasie rozmyślam nad blogiem.
Miała być ryba po grecku jeszcze przed Świętami, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia, także przepis poczeka sobie na następny rok, a dziś zaproponuję Wam smaczną pastę z…