Makarony z archiwum mamy · 2016

Szybki makaron z krewetkami, szpinakiem i marchewkowymi wstążkami

Klaudia · 8 stycznia 2016 · 2 min czytania

Postanowiłam dziś zawalczyć ze sobą i zamiast przepisu na ciasto lub chleb, będzie bardzo szybki obiad. Nie wiem czemu tak jest, ale nawet przeglądając nowe czy stare książki kucharskie zawsze najbardziej interesują mnie wypieki, a dopiero w drugiej kolejności zauważam inne ciekawe przepisy. No tak już mam, a czytelnicy bloga pewnie wiedzieli o tym, jeszcze zanim ja sama sobie to uświadomiłam. Także już się poprawiam i dziś proponuję Wam obiad, którego przygotowanie trwa tyle, ile gotowanie makaronu. Jest zdrowo, kolorowo i efektownie. Śmiało możecie takie danie przygotować na romantyczną kolację (kto lubi Walentynki, niech zapamięta). Poza tym zamiast większej ilości makaronu, mamy tu marchewkowe wstążki, które częściowo nam go zastępują, dzięki czemu zjecie trochę więcej warzyw;)

przepis

Szybki makaron z krewetkami, szpinakiem i marchewkowymi wstążkami

Składniki

Na 2 porcje

  • ok. 100g makaronu
  • 200g mrożonych krewetek
  • 3 solidne garście świeżego szpinaku
  • 2 średnie marchewki
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy + 1 łyżka masła
  • po 2 łodygi koperku, pietruszki i bazylii
  • świeża papryczka chili
  • opcjonalnie: parmezan do posypania wierzchu, pomidorki koktajlowe do ozdoby

Przygotowanie

  1. Makaron wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy. Marchewki obieramy obieraczką, żeby otrzymać cienkie wstążki.
  2. Oliwę rozgrzewamy z masłem, dodajemy plasterki czosnku, chili (bez pestek, chyba że lubicie) i rozmrożone krewetki. Smażymy krótko na średnim ogniu, po czym dodajemy marchewkowe wstążki* i szpinak. Chwilę dusimy, aż szpinak zmniejszy swoją objętość, po czym doprawiamy i mieszamy z posiekanymi ziołami i ugotowanym makaronem.

*Jeśli wolicie marchewkę w bardziej ugotowanej wersji to zamiast na patelnię, możecie ją wrzucić na 2 ostatnie minuty do gotującego się makaronu. 

Podziel się przepisem
Autorka wpisuKlaudia – mama

Założycielka Kucharenki. Pisała tu w latach 2015–2019, dziś przekazuje kuchnię córce. Jej przepisy zostają w archiwum na zawsze.

1 komentarz

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.