Kategoria

Piekarenka

Chleby, bułki i drożdżowe wypieki.

z archiwum mamy · 2015
Piekarenka22 mar 2015

Razowy chleb słonecznikowy – na zakwasie

Stęskniliście się za nowymi chlebami?;) Mam dla Was coś pysznego, razowy chlebek z dodatkiem prażonego słonecznika. Trzyma się naprawdę długo i smakuje wybornie. Użyłam zakwasu niedokarmionego bezpośrednio przed pieczeniem, więc wspomogłam się drożdżami, ale jeśli macie aktywny zakwas, to nie musicie tego robić. To co, zaczynamy pieczenie?!:)

z archiwum mamy · 2015
Piekarenka15 mar 2015

Domowe rogaliki z makiem

Myślę, że sam tytuł brzmi już na tyle zachęcająco, że chce się zrobić własne rogaliki. Właściwie nie wiem, czemu tak długo ich nie robiłam. W sumie... pewnie gdzieś podświadomie bałam się, że nie wyjdą tak jak powinny, a to przez moje "manualne usztywnienie", przez które nie jestem zbyt biegła jeśli chodzi o dekoracyjne sprawy ;)

z archiwum mamy · 2014
Piekarenka18 lis 2014

Bułki dyniowe

Jakiś czas temu pisałam Wam na kucharenkowym facebooku, że miałam przyjemność brać udział w tworzeniu kalendarza bardzo niezwykłego. Dedykowanego specjalnie dla kobiet, tych dzielnych, niezwykłych, inspirujących. Bo przecież każda z nas, gdzieś tam w środku, potrzebuje tych przebłysków piękna i wrażliwości w zwykłej codzienności, pomiędzy zakupami, gotowaniem, a organizacją dnia kolejnego - te kilka chwil, które pozwalają się wyciszyć i poskładać w całość.

Łatwy chleb z ziemniakamiz archiwum mamy · 2014
Piekarenka25 wrz 2014

Łatwy chleb z ziemniakami

Rozpoczęłam ostatnio przygodę z pisaniem w tramwaju. Jako że spędzam w nim sporo czasu, to nauczyłam się go też w miarę wykorzystywać. I tak poza obserwowaniem krakowskich plant i zmian jesiennych, w międzyczasie rozmyślam nad blogiem.

Pszenny chleb z piwem – na zakwasiez archiwum mamy · 2014
Piekarenka29 kwi 2014

Pszenny chleb z piwem – na zakwasie

Zabieram się już sama nie wiem który raz do opublikowania tego przepisu. Za każdym razem, gdy do niego siadałam coś mnie rozpraszało ;) Teraz np. przypomniałam sobie o podróżniczym blogu koleżanki, wchodzę, czytam i odkrywam Gruzję - ach tam też była! I jak nakręcona znów sobie odpływam gdzieś tam daleko myślami, snując marzenia o kolejnej wyprawie na wschód