Dziś mija rok odkąd blog kucharenka.pl zaczął oficjalnie działać:)
Nie bardzo wiem, jak powinnam podsumować ten cały okres. Jestem przede wszystkim bardzo szczęśliwa, że udało mi się wytrwać i spełnić swoje marzenie.
No bo tak, ten blog był swego rodzaju marzeniem, które wydawało mi się dość nieosiągalne. Przecież nie jestem profesjonalistą, portali kulinarnych jest mnóstwo,a ja nie narzekam na nadmiar czasu. Jednak jakimś cudem się na to zdecydowałam, trochę pewnie dlatego żeby sprawdzić siebie, czy podołam. Trochę dzięki zachętom najbliższych, a szczególnie mojego męża. Dziś wiem, że ta decyzja była dobra.
Ten rok wiele mnie nauczył pod względem kulinarnym. Zaczęłam odkrywać coraz to bardziej kuchnię francuską – póki co dopiero raczkuję, jednakże już wiem, iż kuchnia ta jest jedną z moich ulubionych (obok polskiej i włoskiej). Zainteresowałam się smakami Azji, które są dla mnie ogromną inspiracją.
Jednak chyba największym osiągnięciem jest moja przygoda z pieczeniem chleba. Wydawało mi się to trudne i nieosiągalne, a teraz sprawia mi wielką radość, gdy dom wypełniony jest chlebowym zapachem. Zapoczątkowałam w sobie też jakąś nową tradycję obdarowywania chlebem osób, którym chcę powiedzieć „dziękuję”, które są po prostu dobrymi ludźmi. Chleb jest dla mnie tak wielkim znakiem rodzinności i ciepła, że wydaje mi się, iż wyraża on bardzo dobrze całą moją sympatię do świata :)
Na koniec tego „podsumowania” chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom bloga za opinie, za krytykę, która pozwala wciąż się doskonalić oraz za milion ciepłych słów od przyjaciół, którzy także korzystają dzielnie z kucharenki testując przepisy na sobie:) Dziękuję za wszystko:)
Klaudia



















Klaudia – piękna strona. Cudownie piszesz o swojej miłości do gotowania. Życzę Ci wytrwałości i odkrywania wielu nowych smaków :)….
Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam ciepło!:)
Świetna strona, na której można zaczerpnąć wiele kulinarnych pomysłów. Widać, że dbasz o szczegóły aby talerz i to co na nim wyglądało smacznie.
Sukcesów!
Dziękuję Ci bardzo Danielu! Staram się jak mogę, mimo iż warunki nie są najlepsze, póki co – zwykła cyfrówka do zdjęć i kuchnia w przedpokoju ;) Ale najważniejsze – DA SIĘ :)
Gratulacje i powodzenia w dalszym blogowaniu :)
Dziękuję!:)