Browsing Tag

wyciskarka

Napoje

Koktajl orkiszowy z chia – banan, malina, szpinak

Ostatnio szaleję w temacie soków i koktajli wszelkiego rodzaju. W zależności od tego, co mam akurat kupione wyczarowuję warzywne soki, owocowe smoothie czy mieszane musy na mlekach roślinnych. Możliwości jest nieskończenie wiele, tym bardziej, że zaraz zaczną wchodzić sezonowe warzywa i owoce, więc pole do popisu jest!

Dzisiaj propozycja, którą możecie przygotować na kilka sposobów. Najładniej wygląda warstwowo, a najlepiej smakuje, gdy całość wymieszamy – słodkie banany, kwaskowate maliny i neutralny szpinak. To wszystko na bazie mleka orkiszowego (można zastąpić innym lubianym mlekiem). Dzięki dodatkowi nasion chia uzyskujemy dość gęsty, zdrowy deser i łatwo też ułożyć go warstwami, ale jeśli Wam na tym nie zależy, możecie dać mniej tych nasionek lub zupełnie pominąć. Jak wolicie. Dorzuciłam też kurkumę i sproszkowany zielony mix (spirulina, chlorella, młody jęczmień, młoda pszenica) – dla wyglądu i zdrowotności, aczkolwiek nie jest to konieczne.

Przeczytaj całość

Różności

Kucharenkowe inspiracje #3

Witajcie! Dziś przygotowałam dla Was kolejny pakiet kucharenkowych inspiracji. Będzie fotograficznie, książkowo, dzieciowo i gadżetowo, także dla każdego coś miłego. Dostałam już swoją fotoksiążkę, więc nią też się Wam przy tej okazji pochwalę (jest też rabat)! Powiem Wam co (kulinarnego) obecnie czytam, jakie znalazłam umilacze w kwestii gotowania zup i gdzie kupić słoiki z otworkiem na słomkę. A dla mam (i tych co kupują dzieciom prezenty) będzie o nowości rynkowej, która ma pomóc dzieciom w jedzeniu, a rodzicom w utrzymaniu stołu w czystości – tajemnicze ezpz. Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu.  Przeczytaj całość

Napoje

Malinowy koktajl jaglany z mango i imbirem

Jak się czujecie po Świętach? Dziś mam dla Was kolejny przepis na pyszny koktajl! Jest słodki dzięki owocom i orzeźwiający za sprawą imbiru. Do tego sycący, ponieważ dodałam tam jeszcze kaszę jaglaną. Przygotowałam go w wyciskarce, dzięki czemu nie musiałam osobno robić mleka jaglanego, no i pozbyłam się też malinowych pestek, co znacznie polepszyło przyjemność picia tego koktajlu.

Jeżeli nie macie wyciskarki do soku, to możecie zmiksować takie smoothie w blenderze – konsystencja będzie nieco inna, ale też będzie na pewno smakowało ;)

Przeczytaj całość

Napoje

Sok jabłkowy z brokułem i pietruszką

Coś ta nasza wyczekiwana wiosna nie do końca chce się rozkręcić, a ja już nie mogę się jej doczekać! Ostatni miesiąc upłynął mi niesamowicie szybko, nasze małe szczęście rośnie w oczach i zmienia się z dnia na dzień. To naprawdę zadziwiające jak taki mały człowieczek potrafi zmienić świat wokół siebie. Nagle nawet najtwardsi twardziele wzruszają się i mówią słodkie słówka do tej maleńkiej istotki. A ja nie mogę się napatrzeć i nadziwić, że przecież nie tak dawno temu jeszcze jej z nami nie było, a teraz ciężko wyobrazić sobie życie bez niej. Tak wygląda teraz moja rzeczywistość i rozważania blogowe o 4 nad ranem;) Przeczytaj całość

Napoje

Oczyszczający sok z ogórkiem i koprem włoskim

Odkąd Anielka pojawiła się w naszym domu wszystko wywróciło się do góry nogami. Czas płynie jakoś inaczej i ucieka gdzieś między palcami, a ja zastanawiam się jak to jest, że na karmieniu piersią spędza się tyle czasu. Prawie etat;) Ale mimo to nie pamiętam piękniejszego czasu, mąż jest jeszcze razem z nami w domu na urlopie i wszystko wydaje się być właśnie takie jak powinno. A ja piszę przepisy o 4 nad ranem i nawet przestało mnie to specjalnie dziwić. Napisałam dla Was recenzję nowej wyciskarki (z rabatem!), dlatego dziś sokowa inspiracja, bo sama wiem, że pomysły na soki nie zawsze chcą przyjść do głowy. Powoli zbliżamy się do wiosny, więc będzie rześko i lekkko, w sam raz na wiosenne oczyszczenie organizmu. Przeczytaj całość

Napoje

Sok mocy na anemię i przeziębienie

Mam nadzieję, że wszyscy dobrze się czujecie po Świętach i spędziliście je radośnie w gronie najbliższych. Dla mnie te Święta były bardzo wyjątkowe z kilku powodów. Cieszyłam się, że mogłam jechać w rodzinne strony (pozdrawiam Zieloną Górę!), pójść na pasterkę do parafii, do której chodziłam na pasterki też jako dziecko, spędzić czas z rodziną ze świadomością, że następne Święta będą już na pewno inne. Bo ten mój mały wiercipiętek z brzuszka będzie już za rok ‚na wierzchu’ jak to mówi nasz mały kuzyn, a nie schowany u mnie w środku;) Adwent jako czas oczekiwania był dla mnie szczególny i tak samo Boże Narodzenie wzbudziło we mnie na pewno więcej nowych dla mnie refleksji. To tyle u mnie:) Przeczytaj całość