Piekarenka

Obiady

Podróże

Napoje

Sok z buraków i jeżyn z wodą kokosową

Witajcie! Po chwilowej przerwie powracam do Was w powiększonym składzie. Do naszej rodzinki tydzień temu dołączył kolejny smakosz – Piotruś. Tym razem nasz dom funkcjonuje znacznie lepiej, nie przymieramy głodem, obiady są i nawet soki robimy – przy drugim dziecku chyba jednak znacznie łatwiej się zorganizować. Nasz syn jest też o tyle miły, że (jeszcze) daje nam pospać w nocy, także starcza nam sił na działanie w ciągu dnia. Oby tak dalej;)

Co do samego wpisu – ten sok z buraków i jeżyn zdecydowanie zbyt długo czekał na swój dzień! Przepis na niego przygotowałam już jakiś czas temu, ale gdzieś mi się zapodział. Na szczęście znalazłam go w dobrym momencie, bo właśnie teraz można skorzystać z dobrodziejstw lata i wykorzystać w sokach świeże maliny, jeżyny i jagody. Buraki też smakują teraz naprawdę dobrze, także to połączenie nie może czekać dłużej. Koniecznie wypróbujcie!

Przeczytaj całość

Makarony

Z domowych zapasów: Makaron z tuńczykiem

To jest nasz domowy, najszybszy, awaryjny obiad na każdą sytuację pt. „nie chce mi się”, „nie mam siły”, „nie mamy produktów”. Nie wiem dlaczego tak późno ląduje na blogu, skoro robimy go u nas od zawsze. Tak, robimy, bo nawet mój mąż gotuje ten obiad naprawdę fachowo. Powód leży pewnie w tym, że zazwyczaj gotowaliśmy go właśnie wtedy, gdy nic się nie chciało robić, nawet zdjęć na bloga. To kolejny przepis na tzw. ratunkowy obiad, na który składniki można długo przechowywać w domu. Ostatnim razem polecałam Wam zupę z domowych zapasów: marchewkowy krem z batatów. Przeczytaj całość

Desery bez pieczenia

Mroźny weekend: czekoladowa kawa mrożona

Kończy nam się lipiec, a z nim nasz lodowy cykl „mroźny weekend”. Mam jednak w planach dodać jeszcze jeden przepis na lody za tydzień, jeśli tylko zdążę go przygotować;) Dzisiaj coś dla fanów mrożonej kawy i czekolady. Mokka na zimno, czyli mrożona mleczna kawa o intensywnie czekoladowym smaku. Można ją jeść w postaci klasycznych gałkowanych lodów, choć ja osobiście najbardziej lubię zmiksować ją z zimnym mlekiem i podać z ubitą śmietaną. Nie czuć w tych lodach za bardzo kawy, ale kofeinowy efekt jest, przynajmniej u mnie. Jeśli chcecie, by Wasza mrożona kawa była intensywniejsza, to przed podaniem można zmiksować lody ze świeżą porcją espresso. Przeczytaj całość

Ciasta

Sernik z musem malinowym

Sernik z musem malinowym to nasz ostatni domowy hit. Przygotowałam go zamiast tortu dla mojego męża na urodziny, ponieważ wiedziałam, że dużo bardziej się z niego ucieszy. Pewnie dla siebie samej wolałabym zrobić czekoladowy, no ale cóż, może innym razem. Bardzo go Wam polecam, ponieważ jest niezwykle delikatny i kremowy. Mus nie jest trudny do zrobienia, a zmienia zwykły sernik w naprawdę eleganckie ciasto. Póki jest sezon na maliny to najlepiej skorzystać oczywiście ze świeżych, ale potem można też użyć mrożonych, po wcześniejszym ich rozmrożeniu. Przeczytaj całość

Desery bez pieczenia

Mroźny weekend: Jak zrobić lody w wyciskarce wolnoobrotowej

Witajcie w kolejnej odsłonie naszego cyklu „Mroźny Weekend”! Dziś mam dla Was z pewnością nietypowy pomysł na przygotowanie domowych lodów owocowych, czyli szybki poradnik, który odpowie Wam na pytanie jak zrobić lody w wyciskarce wolnoobrotowej. Na początek jeszcze kilka moich uwag w tym temacie. Jak wiecie jestem wielką fanką wyciskarek do soków, na blogu znajdziecie już całkiem sporo przepisów na soki oraz recenzje wyciskarek, z których korzystałam (obecnie używam Hurom H-AA Alpha, o której już Wam pisałam). Rynek wyciskarek rozwija się ostatnio bardzo intensywnie, coraz więcej osób z nich korzysta, a na sklepowych półkach można już znaleźć wiele modeli różnych producentów. O tym, że moja wyciskarka poza robieniem soków, musów i roślinnych mlek potrafi robić także lody, wiedziałam od początku… w teorii. Jakoś ciągle było mi nie po drodze testowanie tej funkcji, chyba trochę z obawy, że się rozczaruję i z tych lodów nic nie będzie.

Przeczytaj całość

Ciasta

Domowe kokosanki

Podczas mojej ostatniej masowej produkcji lodów w związku z cyklem „Mroźny Weekend” miałam do wykorzystania sporo białek, które chciałam jakoś spożytkować. Zazwyczaj do głowy przychodzi mi wtedy beza lub makaroniki, ale tym razem postawiłam na coś mniej słodkiego – domowe kokosanki. W tej ciąży uwielbiam kokos, mogłabym go jeść codziennie (z pewnością nie powinnam się przyznawać do tego, jak często zjadam teraz Bounty!), dlatego stwierdziłam, że warto zrobić jakąś alternatywę dla batonów i kokosowej owsianki w związku z moim kokosowym głodem. Te kokosanki robi się bardzo prosto i szybko, a ilość cukru możecie dostosować do własnych upodobań. Moja wersja jest mało słodka, więc jeśli chcecie możecie dodać więcej cukru. Przeczytaj całość