Kończy nam się lipiec, a z nim nasz lodowy cykl „mroźny weekend”. Mam jednak w planach dodać jeszcze jeden przepis na lody za tydzień, jeśli tylko zdążę go przygotować;) Dzisiaj coś dla fanów mrożonej kawy i czekolady. Mokka na zimno, czyli mrożona mleczna kawa o intensywnie czekoladowym smaku. Można ją jeść w postaci klasycznych gałkowanych lodów, choć ja osobiście najbardziej lubię zmiksować ją z zimnym mlekiem i podać z ubitą śmietaną. Nie czuć w tych lodach za bardzo kawy, ale kofeinowy efekt jest, przynajmniej u mnie. Jeśli chcecie, by Wasza mrożona kawa była intensywniejsza, to przed podaniem można zmiksować lody ze świeżą porcją espresso. Przeczytaj całość
Klaudia
Sernik z musem malinowym to nasz ostatni domowy hit. Przygotowałam go zamiast tortu dla mojego męża na urodziny, ponieważ wiedziałam, że dużo bardziej się z niego ucieszy. Pewnie dla siebie samej wolałabym zrobić czekoladowy, no ale cóż, może innym razem. Bardzo go Wam polecam, ponieważ jest niezwykle delikatny i kremowy. Mus nie jest trudny do zrobienia, a zmienia zwykły sernik w naprawdę eleganckie ciasto. Póki jest sezon na maliny to najlepiej skorzystać oczywiście ze świeżych, ale potem można też użyć mrożonych, po wcześniejszym ich rozmrożeniu. Przeczytaj całość
Mroźny weekend: Jak zrobić lody w wyciskarce wolnoobrotowej
Opublikowano: 21 lipca, 2017Witajcie w kolejnej odsłonie naszego cyklu „Mroźny Weekend”! Dziś mam dla Was z pewnością nietypowy pomysł na przygotowanie domowych lodów owocowych, czyli szybki poradnik, który odpowie Wam na pytanie jak zrobić lody w wyciskarce wolnoobrotowej. Na początek jeszcze kilka moich uwag w tym temacie. Jak wiecie jestem wielką fanką wyciskarek do soków, na blogu znajdziecie już całkiem sporo przepisów na soki oraz recenzje wyciskarek, z których korzystałam (obecnie używam Hurom H-AA Alpha, o której już Wam pisałam). Rynek wyciskarek rozwija się ostatnio bardzo intensywnie, coraz więcej osób z nich korzysta, a na sklepowych półkach można już znaleźć wiele modeli różnych producentów. O tym, że moja wyciskarka poza robieniem soków, musów i roślinnych mlek potrafi robić także lody, wiedziałam od początku… w teorii. Jakoś ciągle było mi nie po drodze testowanie tej funkcji, chyba trochę z obawy, że się rozczaruję i z tych lodów nic nie będzie.
Podczas mojej ostatniej masowej produkcji lodów w związku z cyklem „Mroźny Weekend” miałam do wykorzystania sporo białek, które chciałam jakoś spożytkować. Zazwyczaj do głowy przychodzi mi wtedy beza lub makaroniki, ale tym razem postawiłam na coś mniej słodkiego – domowe kokosanki. W tej ciąży uwielbiam kokos, mogłabym go jeść codziennie (z pewnością nie powinnam się przyznawać do tego, jak często zjadam teraz Bounty!), dlatego stwierdziłam, że warto zrobić jakąś alternatywę dla batonów i kokosowej owsianki w związku z moim kokosowym głodem. Te kokosanki robi się bardzo prosto i szybko, a ilość cukru możecie dostosować do własnych upodobań. Moja wersja jest mało słodka, więc jeśli chcecie możecie dodać więcej cukru. Przeczytaj całość
Weekend się zaczął, więc czas na kolejne lody! Pochwalcie się, kto z Was już zrobił swoje własne? Jeśli do tej pory wzbranialiście się ze względu na brak maszynki do lodów, czasochłonność lub pracochłonność przygotowania, to ten przepis jest dla Was. Miksujecie po prostu trzy składniki i mrozicie. Potem możecie się już cieszyć domowymi jagodowymi lodami. Są one na bazie jogurtu, bez jajek, więc nie trzeba się martwić o podgrzewanie masy do właściwej temperatury lub szokującą kaloryczność ;) Przeczytaj całość
Witam Was w ten cudowny weekend! Jestem dziś w świetnym urodzinowym nastroju i chciałabym podzielić się z Wami kolejnym pomysłem na lody z cyklu „Mroźny weekend”. Przygotowywanie przepisów lodowych bardzo mnie pochłonęło i nawet mój mąż wybierając dla mnie kulinarne prezenty książkowe przeglądał nowe pozycje również pod kątem tego cyklu ;)
Semifreddo to włoski, mrożony deser – nie są to typowe lody, zjada się go nie do końca zamrożonego. Czyli albo mrozimy krótko, albo czekamy aż semifreddo trochę odtaja i zmięknie. Masę można mrozić w małych kokilkach albo w większej foremce, ale warto pamiętać, że semifreddo nie kroi się zbyt łatwo od razu po wyjęciu. Ja swoje przygotowałam w keksówce, którą wcześniej wyłożyłam folią spożywczą, żeby łatwiej było wyjąć całość i pokroić. Przeczytaj całość