Piekarenka

Domowa ciabatta

IMG_8015

Ostatnio dużo się rozpisuję na temat domowego pieczywa i jego niesamowitości. Zaczęłam eksperymentować jakiś rok temu, no i przepadłam;)

Pamiętam, że na początku przerażały mnie zakwasowe przepisy i wszystko, co wydawało się, iż wymaga wielkiego doświadczenia i wprawy. Dlatego też chciałabym, aby na Kucharence pojawiło się trochę więcej pieczywa – zarówno tego najprostszego na drożdżach, poprzez pieczywa na wszelkiego rodzaju zaczynach, a na zakwasowcach kończąc.

Ciekawym jest fakt, jak bardzo ludzie doceniają fakt otrzymania domowego chleba. Mimo tego, że w dzisiejszym świecie wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, to jednak do chleba – prawdziwego, domowego, wciąż mamy sentyment.

I dziś będzie przepis na pieczywo na zaczynie, które nie jest trudne, ale wymaga czasu. Wystarczy mąka, woda, sól i drożdże i możecie otrzymać wspaniale chrupiącą włoską ciabattę. Najlepsza jest w dniu zrobienia, ale w kolejnych dniach można z niej przygotować w piekarniku pyszną bruschettę. Na zdjęciach widać duże ciabatty, ale można z nich przygotować np. 3 części ciasta, które potem pokroimy na zwykłe kwadraty – wyrosną z nich potem piękne, małe ciabatty.

Nie trzeba ich wcale formować, chodzi właśnie o to, by to pieczywo miało swój własny,nienarzucony kształt. Tak więc stawiamy dziś na naturalność:)

IMG_8003

Na podstawie przepisu J. Hamelmana 

Składniki na 3-4 duże bochenki lub kilkanaście bułeczek:

Zaczyn biga:

– 180g mąki chlebowej pszennej (typ ok. 650-750)

– 110g wody

– 1/8 łyżeczki suchych drożdży instant (czyli odrobina;) )

Ciasto:

– 720g mąki chlebowej pszennej (typ ok. 650-750)

– 550g wody

– 20g soli

– 4 g suchych drożdży instant

– zaczyn biga

Przygotowanie:

1. Zaczyn biga: wymieszać wodę z drożdżami, następnie dodać mąkę i wymieszać. Powinno powstać gęste ciasto. Miskę z zaczynem przykryć folią spożywczą i zostawić na ok. 12-16 godzin (najlepiej w temp. 21’C). Gotowy zaczyn będzie mocno wyrośnięty, porowaty i zacznie zapadać się w środku.

IMG_7979

Na fotografii: wyrośnięty zaczyn biga.

2.  Do miski włożyć pozostałą mąkę, sól, drożdże, połowę wody i wymieszać. Następnie, dalej mieszając partiami dodawać zaczyn i wodę – dzięki temu ciasto będzie w stanie ją wchłonąć i wytworzyć siatkę glutenową (wytwarza się ona lepiej w bardziej suchym cieście, dlatego bardzo ważne jest stopniowe dodawanie wody).

Ciasto można wyrabiać robotem kuchennym lub rękoma. Odstawić pod przykryciem do fermentacji wstępnej na 3 godziny.

1.IMG_7981 2.IMG_7987

Na pierwszej fotografii widać wyrobione ciasto, gotowe do fermentacji wstępnej. Na drugiej ciasto po pierwszej godzinie wyrastania.

3. W trakcie 3 godzinnej fermentacji wstępnej należy (na obficie posypanej mąką powierzchni) po pierwszej i po drugiej godzinie złożyć ciasto. Pod tym linkiem możecie zobaczyć jak składać ciasto (pierwsze 30 sekund filmiku). Poniżej możecie zobaczyć fotograficzną „relację” składania:)

Po złożeniu ciasta wkładamy je znów do miski i przykrywamy.

1. IMG_7990 2. IMG_7991

3. IMG_7993 4.IMG_7994

4. Po fermentacji wstępnej ciasto przekładamy na posypaną mąką powierzchnię. Dzielimy je delikatnie na 3-4 pasy ciasta – jeśli chcemy uzyskać 3-4 bochenki ciabattowe. Jeśli chcecie mieć mniejsze bułeczki to powstałe pasy ciasta należy pokroić na mniejsze kawałki i nie przejmować się ich kształtem – ciabatta musi być nieregularna – wówczas jest piękniejsza;)

Pokrojone kawałki ciasta przekładamy delikatnie na lekko posypaną mąką blachę, przykrywamy i pozostawiamy do wyrastania na ok. 1,5 godziny (jest to etap fermentacji końcowej).

IMG_7996

Wyrośnięte ciasto po fermentacji wstępnej.

IMG_7997

Ciabatty wyłożone na blachę – do wyrastania.

IMG_8000

Wyrośnięte ciabatty – przed włożeniem do piekarnika.

5. Piekarnik nagrzewamy do 240’C i zaparowujemy (można wrzucić do piekarnika np. pół szklanki kostek lodu). Do zaparowanego piekarnika wkładamy szybko blachy z wyrośniętymi ciabattami – możemy dorzucić jeszcze kilka kostek lodu.

Gdy ciabatty zaczną się delikatnie rumienić uchylamy drzwiczki piekarnika na mniej więcej grubość łyżki i czekamy ok. 1-2 minuty aż para wyleci.

Ciabatty pieczemy przez ok. 34-38 minut w temp. 240’C. Jeśli zbyt szybko się rumienią to można obniżyć temperaturę o ok. 10-20’C, jednak istotne jest, by nie skrócić czasu pieczenia, ponieważ ze względu na dużą wilgotność ciabatty, pieczywo, nie dopieczone do końca może mieć w efekcie dość szybko rozmiękczoną skórkę.

P.S. Napiszcie tu coś proszę jak już zrobicie swoją własną ciabattę;)

DLA ZAINTERESOWANYCH:

O tym po co składać ciasto i zaparowywać piekarnik pisałam tutaj:)

IMG_8007

You Might Also Like

Brak komentarzy

Napisz co o tym myślisz