Recenzje

Książkowe prezenty kulinarne

Do tego wpisu zbieram się już bardzo długo. Za długo, wiem. Uzbierało mi się tyle książek, o których chciałabym Wam powiedzieć, że nie wiem od czego zacząć. To będą różne propozycje – dla tych co lubią gotować, ale też dla tych, co muszą; dla pasjonatów i tych, którzy szukają wiedzy w jakiejś konkretnej dziedzinie kulinarnej. Zapraszam do poczytania:)

M. Mądra-Pawlak i J. Pawlak „Lubię” – to jest coś na co ciągle czekam! Książka wydana przez założycieli poznańskiej kawiarni La Ruina. Nie wiem czy muszę jeszcze coś dodawać? Niezmiernie cieszę się, że w końcu poznam sekret laruinowych serników, które są po prostu obłędne. Obecnie trwa przedsprzedaż, jak tylko dostanę książkę, to na pewno nie omieszkam Wam o niej opowiedzieć.

M. Walecka „Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność bliskim i sobie” – absolutnie niesamowita pozycja. Bloga Moniki czytam od dawna, dwa lata temu pozwolił mi przetrwać bardzo ciężki pobyt w szpitalu, dlatego ucieszyłam się niezmiernie, gdy dowiedziałam się, że wydała swoją książkę.  Jej dania są piękne i kolorowe, pachną po prostu… domem. Zdjęcia są jedyne w swoim rodzaju, naprawdę uwodzą oko, a do tego jeszcze dochodzą krótkie opowieści przy każdym z przepisów. To jest kulinarna książka z duszą – bardzo praktyczna i jednocześnie chwytająca za serce.

M.Minta „Dzień dobry. Śniadania z Małgosią Mintą” – tematyczna pozycja, w której znajdziecie same śniadaniowe przepisy. Świetna inspiracja, gdy chcielibyśmy w końcu zacząć jeść na śniadanie coś innego niż kanapki z serem lub płatki zalane mlekiem. Albo gdybyśmy chcieli w ogóle zacząć jeść śniadania. Polecam, to jedna z tych przydatnych książek.

C. Meyer „Wszystkie smaki Skandynawii” – jeszcze świeża i pachnąca drukiem (dziękuję Mężu!) napisana przez współtwórcę restauracji Noma, okrzykniętej najlepszą na świecie. W samej książce znajdziecie sezonowe przepisy w skandynawskim klimacie, który ja osobiście bardzo lubię.

S. Britton „My new roots. Inspirujące przepisy kuchni roślinnej na każdą porę roku” – zdecydowanie dla pasjonatów kuchni wegetariańskiej. Piękne zdjęcia i niecodzienne przepisy, mi się bardzo spodobała, aczkolwiek nie znajdziecie w niej typowych dań – dzięki autorce naprawdę można poszaleć w kuchni roślinnej. Sarah znana jest z bloga My New Roots, więc jeśli spodobają się Wam tamtejsze przepisy, to ta książka jest dla Was:)

kulinarne prezenty

D. Frenkiel, L.Vindahl „Zdrowe i kolorowe smoothie” – fantastyczna pozycja, w której znajdziemy mnóstwo przepisów na koktajle – bardzo zdrowe i smaczne. Nie zabrakło ani tych prostszych przepisów, ani tych… ładniejszych – gdzie smoothie tworzą fantazyjne warstwy i wyglądają jak milion dolarów. Uwielbiam Luise i Davida odkąd dostałam w zeszłym roku na Święta ich książkę „Zielono i zdrowo” i poznałam się bliżej z ich blogiem Green Kitchen Stories.

Dominika Wójciak „Ziarno” – polubiłam bardzo jej wcześniejsze „Warzywo”, a „Ziarno” mnie zachwyciło – mnóstwo ciekawych propozycji na dania z ziarnami: kaszą jaglaną, amarantusem, ryżem, gryką, pszenicą, chia – dobre szczególnie dla osób, które nie do końca wiedzą, jak zwiększyć ich spożycie. Ale nawet ci, którzy nie mają z tym problemu, na pewno znajdą tu dużo inspiracji i nowych połączeń smakowych.

J. Oliver „15 minut w kuchni” – książka, którą doceniłam szczególnie mocno po porodzie. Znajdują się w niej przepisy na naprawdę szybkie dania (no może 15 minut to trochę przesada, ale w 20 już mi się udało zmieścić), które jednocześnie są bardzo smaczne i różnorodne. Niezbędnik w moim domu i planowaniu obiadów.

Daria Ładocha „W mojej tajskiej kuchni” – okładka mnie nie zachęcała, ale dostałam ją od męża, a on ma nosa do tego, co lubię. Dzięki niej odkryliśmy totalnie nieznane nam smaki, absolutnie zaskakujące i przepyszne, jak ryba na parze po tajsku, która jest popisowym daniem mojego męża. Polecam tym wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć czegoś o tajskiej kuchni z dobrego źródła.

W. Madejska „Bez glutenu. Bez wyrzeczeń” – przydatna propozycja dla osób, które nie chcą lub nie mogą jeść glutenu. Zbiór bardzo praktycznych przepisów na codzienne dania, które wymagają usunięcia pszenicy. Napisana przez Weronikę, która sama nie może jeść glutenu, więc siłą rzeczy musiała wypracować system gotowania bez niego.

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    U Rudej na Talerzu
    Grudzień 13, 2016 at 4:50 pm

    Jestem strasznie zachłanna i najchętniej zgarnęłabym w swoje łapki wszystkie tytuły :) Ale wiem, że tak nie można :( Więc My New Roots byłoby fantastyczne. A że jestem jedyną osobą w rodzinie, którą ucieszyłby taki prezent, to mogę zrobić małą aktualizację w liście do Św. Mikołaja… ;}

  • Napisz co o tym myślisz