Zupy

Rosolnik – ogórkowa po ukraińsku

Pisałam Wam ostatnio o „Mamuszce”, która jest dla mnie czymś więcej niż tylko książką kucharską. Uwielbiam ją przeglądać i mam  ją obecnie cały czas gdzieś pod ręką. Pewnie to dlatego, że jestem mączną miłośniczką, a tam takich dań jak nadziewane placki, pierogi czy kluski można znaleźć całkiem sporo. Ale dziś nie o tym będzie, tylko o ogórkowej. Po ukraińsku. Jako, że jest to moja ulubiona zupa (zaraz obok pomidorowej) to nie mogłam nie spróbować trochę innego wariantu. Czym się różni od naszej polskiej ogórkowej? Dodatkiem kaszy i brakiem ziemniaków, choć ja sobie ziemniaka dorzuciłam;) Dałam też więcej ogórków, bo lubię jak jest bardziej kwaśnie – moja babcia zawsze musiała dolewać dużo wody z ogórków, bo zawsze chciałam bardziej kwaśną wersję i tak mi już zostało;) No i więcej kaszy, żeby była gęściejsza. I jak to mój mąż powiedział, wyszło jak miks krupniku z ogórkową;) Grunt, że dobre!

Zupa na pochmurne dni, ale polecana też na poimprezowe „dojście do siebie” ;)

P.S. Zachęcam Was gorąco do udziału w akcji #gotujzanielka – tutaj szczegóły!:)

Składniki:

– 500g żeberek wieprzowych lub wołowych (użyłam antrykotu)

– 2,5l wody

– 1 obrana cebula

– 1 liść laurowy, 5 ziaren czarnego pieprzu, 5 ziaren ziela angielskiego

– 100g kaszy perłowej (użyłam 150g orkiszowej)

– 1 posiekana cebula

– 2 łyżki oleju

– 1 marchew oskrobana i starta

– 20g korzenia pietruszki oskrobanego i posiekanego

– 100g ogórków kiszonych, obranych i startych (dałam 300g, nie obierałam)

– 200ml soku z ogórków

– 2 posiekane cebule dymki do podania

IMG_4896Przygotowanie:

1. Żeberka kroimy na porcje z jedną kostką i zalewamy wodą. Dodajemy obraną cebulę i przyprawy. Zagotowujemy, następnie zmniejszamy ogień i co jakiś czas zbieramy szumowiny. Wywar powinien gotować się kilka godzin (u mnie była tylko jedna, bo byłam głodna).

2. Gdy mięso zacznie odchodzić od kości i będzie miękkie dodajemy kaszę. Gotujemy jeszcze 15 minut, aż kasza się ugotuje. W tym czasie na oleju podsmażamy posiekaną cebulę, po 5 minutach dodajemy pietruszkę i marchew i dusimy na małym ogniu przez 15 minut, aż warzywa zmiękną i zaczną się karmelizować.

3. Do wywaru dodajemy ogórki i połowę soku z ogórków – dodajemy go więcej według uznania. Zupa według autorki ma być dość tłusta, lekko słona, słodkawa i kwaskowa. Posypujemy posiekaną dymką i podajemy z dobrym chlebem.

Smacznego!

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    U Rudej Na Talerzu
    Kwiecień 21, 2016 at 10:22 am

    Lubie ogórkową, więc ta odmiana jest jak najbardziej dla mnie. Zwłaszcza, że jest z wkładką :)

  • Napisz co o tym myślisz