Browsing Category

Obiad

Obiad

Kalafiorowe jaglotto z grzybami

Kocham kalafiora całym sercem. I tak bardzo jak ja go uwielbiam, tak mój mąż go nie cierpi, także niestety muszę zjadać go w domu sama (z niewielką pomocą Anielki). Gdy usłyszał on, że wrzucam właśnie przepis z kalafiorem, to krzywiąc się powiedział, że na lody byłby lepszy. Z tym się akurat zgadzam, ale jakoś ciągle te lody znikają zanim zdążę zrobić im zdjęcie. Zatem nie mam wyjścia i dziś będzie przepis na kalafiorowe jaglotto z grzybami. Inspiracja pochodzi od Dominiki Wójciak z mojego ukochanego „Ziarna”  – książki, którą całym sercem Wam polecam :)

P.S. No a te lody też będą, obiecuję! :) Póki co polecam Wam kajmakowe i malinowe z mlekiem kokosowym :) Przeczytaj całość

Obiad

Komosa ryżowa z kurczakiem, mango i fetą

Wspominałam Wam już jakiś czas temu, że jedną z moich ostatnich ulubionych książkowych inspiracji jest „15 minut w kuchni” Jamiego Olivera. Co prawda w 15 minutach nie udało mi się jeszcze zmieścić, ale w 25 już tak, a efekty są bardzo smaczne i widowiskowe. Tym razem na talerz trafia komosa ryżowa (można ją zastąpić np. kaszą jaglaną, orkiszową lub kuskusem) w towarzystwie kurczaka, mango, fety awokado i ziół. Naprawdę dobre połączenie, a jeśli czegoś nie macie, to możecie zastąpić to innym składnikiem, ja tak często robię. Sprawdźcie co tym razem proponuje na obiad Jamie Oliver.

Przeczytaj całość

Obiad

Kasza z rukolowym pesto i pieczonymi pietruszkami

To danie powaliło mnie na łopatki. Kasza o konsystencji risotta wymieszana z domowym pesto z rukoli (w oryginale z rukwi wodnej) podana z niezwykle aromatycznymi pieczonymi pietruszkami w miodzie i migdałami. Nawet Anielka była wyjątkowo entuzjastyczna jedząc ten obiad. Przepis pochodzi z genialnej książki Dominiki Wójciak „Ziarno”, którą Wam już nie raz polecałam. Ilość pesto jest większa niż potrzeba do obiadu, więc możecie je zużyć np. na grzanki lub do makaronu. Bardzo polecam to danie:) Przeczytaj całość

Obiad

Jak zrobić chinkali – gruzińskie pierogi z jagnięciną

chinkali z jagniecina

Witajcie po świątecznej przerwie! Mam nadzieję, że radośnie spędziliście Wielkanoc i pełni sił wróciliście do codzienności. Ja wracam do Was po krótkim urlopie, po którym dla równowagi przez całe Święta przechodziliśmy wszyscy grypę żołądkową. Taka kompozycja jeszcze nam się nie przytrafiła – nie przygotowałam przez to nic na Święta, no i ze stołu wielkanocnego też nie bardzo skorzystałam. Teraz może być już chyba tylko lepiej (choć patrząc na śnieg padający za oknem nie jestem tego taka pewna).

Adekwatnie do pogody propozycja na sycący i rozgrzewający obiad – rodem z gruzińskiej kuchni. Chinkali to takie gruzińskie pierogi w kształcie sakiewki z pysznym mięsnym nadzieniem w środku skąpanym w bulionie. To jedna z tych rzeczy, za którymi bardzo tęsknię po naszej wyprawie do Gruzji, od której minęły już trzy lata. Przeczytaj całość

Obiad

Orkiszotto z zielonymi warzywami i bryndzą

Ten obiad powstał z wielkiego przypadku. Zamierzałam zrobić kaszotto z pieczonymi burakami z książki Moniki Waleckiej „Opowiadania drewnianego stołu”. Niestety okazało się, że kaszy w domu nie ma, a pieczone buraki, hmm… nie przeżyły do dnia, w którym miały grać główną rolę na obiedzie. Wykorzystałam więc to, co było w domu – ziarno orkiszu jako bazę i zielone warzywa – trochę cukinii, szpinaku i strączki świeżego groszku oraz bryndzę kupioną na targu. Wyszło z tego pyszne, zdrowe i sycące danie w kolorach wiosny. Jeśli nie macie w domu orkiszu, to możecie użyć np. kaszy pęczak lub po prostu zrobić klasyczne risotto jako bazę.  Przeczytaj całość

Obiad

Szybki obiad: pieczona makrela w niskiej temperaturze

Jak miło, że można było dziś poczuć wiosnę! Od razu lepiej mi się funkcjonuje, nawet po średnio przespanej nocy jest ochota na uśmiech, gdy widzi się te promienie słoneczne wpadające radośnie przez okna do domu. Wczoraj zawitała do nas na chwilę moja babcia, będąca jak zawsze w podróży. Dziś ma urodziny więc ten wpis jest dedykowany dla niej. Babcia to podróżnik z krwi i kości, albo jest w drodze, albo planuje jakiś wyjazd. Do nas też zawitała niespodziewanie (również dla niej samej), pakowała się do 2 w nocy, żeby jednak przyjechać i nas odwiedzić:) Wierzcie mi, chciałabym być tak żywiołowa w jej wieku i Wam również tego życzę;) Przeczytaj całość