Poradnik

Rozszerzanie diety niemowlaka, BLW i nasze doświadczenia

Sukcesywnie spełniam obietnice i piszę na tematy, o które mnie prosiliście. Dziś miało być o kulinarnych gadżetach, które przydają się, gdy zaczynamy rozszerzać dietę naszemu dziecku, ale jak zwykle za bardzo rozpisałam się o samym BLW, o tym jak w ogóle zacząć z nowymi pokarmami i jak ułatwić sobie życie w tym temacie. No i krzesełko do karmienia, talerzyk i inne niemowlęce kulinarne przydasie muszą poczekać na kolejny post (powiem tylko, że obecnie używamy krzesełka Stokke i maty EZPZ, które bardzo polecam).

Rozszerzanie diety niemowlaka jeszcze całkiem niedawno wyglądało  w ten sposób, że były jasno określone normy, kiedy wprowadzać jakie produkty oraz zalecenia, by eksponować dziecko na gluten. Dziś odchodzi się już od tego podejścia, WHO zaleca wyłączne karmienie piersią do szóstego miesiąca i przyznam Wam, że z mojego doświadczenia wynika, że nie ma zbytnio sensu wcześniej wprowadzać innych produktów (aczkolwiek nie musicie się ze mną zgadzać). Wiem jak to jest, gdy człowiek chciałby dać maluszkowi coś nowego, zobaczyć jak je, itd. Ale faktem jest, że wcześniej maluch raczej nie jest jeszcze na to gotowy. Ma odruch wypychania z buzi wszystkiego, co się w niej znajdzie, a karmienie niesiedzącego niemowlaka może też być niebezpieczne w kontekście krztuszenia.

Potem, gdy niemowlak jest w stanie już usiedzieć w krzesełku do karmienia i włożyć sobie rączkami jedzenie do buzi jest zdecydowanie łatwiej proponować mu nowe pokarmy. Czytałam gdzieś, że umiejętność przełykania pokarmów stałych wykształca się wraz z rozwojem umiejętności siedzenia i muszę przyznać, że coś w tym jest. Zdecydowanie lepiej przebiegało Anielkowe karmienie, gdy już pewniej siedziała. Nie musiała odkaszliwać kawałków jedzenia, których za dużo wpychała sobie do buzi, co dla rodziców może być dość traumatyczne na początku.

blw ezpz stokke

A jak w ogóle zacząć rozszerzanie diety niemowlaka? Niezależnie od tego, czy chce się karmić papkami czy stosować metodę BLW warto na początku poczytać o… pierwszej pomocy.

Tak, brzmi bardzo poważnie i groźnie, ale warto to zrobić, właśnie po to, by wiedzieć jak ewentualnie pomóc krztuszącemu się dziecku – u nas na szczęście nie było takiej potrzeby. Warto przy tym pamiętać, że zakrztusić można się również papką, a nie tylko pokarmami stałymi. Istotne jest, by dziecko siedziało, a nie było np. w pozycji półleżącej (np. na bujaczku), bo to zwiększa ryzyko zakrztuszenia, gdyż pokarm spływa po tylnej ściance gardła, zamiast po przedniej.

A gdy już o tym mowa, to nie wszyscy wiedzą też, że dziecko szybciej ma odruch wymiotny niż dorosły, jeśli wsadzi sobie coś za głęboko do buzi. Odruch ten chroni malucha podczas nauki samodzielnego jedzenia przed zadławieniem i z czasem przesuwa się do tylnej części jamy ustnej tak jak u dorosłych.

Na samym początku dawałam Anielce po jednym produkcie – kawałek marchewki, buraka, pietruszki, mięsa, itd. Potem zaczęłam to trochę miksować i mrozić małe porcje, by następnie kłaść przed córeczką rozgotowane brokuły, które mogła chwycić do ręki, kawałki mięska czy po prostu trochę obiadu, który ugotowałam dla mnie i dla męża. Gdy zauważyłam, że właśnie nasze obiady smakują jej najlepiej, a kaszkami ze sklepu gardzi patrząc na mnie z pytającą miną, czemu w ogóle coś takiego jej daję, postanowiłam podawać jej już to, co sami jedliśmy. Forma była inna od naszego obiadu: Anielkowe mini-dania były bez soli, warzywa były bardziej rozgotowane i połamane na małe kawałeczki – ale produkty były te same.

blw mata ezpz

Jak rozpoznać, że dziecko jest gotowe na jedzenie nowych pokarmów?

Kiedy maluch jest zaciekawiony tym, co mamy na talerzu; próbuje wsadzać sobie do buzi wszystko, co napotka na swojej drodze, to właśnie jest ten czas, kiedy warto zacząć proponować mu także coś innego niż mleko. Proponować, czyli podawać mu różne kawałeczki na tacce, tak by samo mogło wybrać to, co go ciekawi. Jeśli zaczynacie od papek to proponować na łyżeczce, ale też położyć trochę na tacce krzesełka do karmienia, by dziecko mogło samo włożyć sobie rączki w jedzenie i potem do buzi. Kluczowe jest niezmuszanie dziecka do jedzenia – zje tyle, ile będzie chciało. Początkowo pewnie bardzo mało, często mniej niż oczekujecie, ale pamiętajcie, że dzięki tej wolności Wasz maluch będzie bardziej otwarty na smaki, bez traumy wmuszania w niego jedzenia.

Czym jest BLW?

W wielkim skrócie – BLW (ang. baby led weaning, pol. bobas lubi wybór) to metoda karmienia dziecka, która pozwala na ominięcie etapu papek. Dziecko od początku uczy się samodzielnego jedzenia. Bardzo polecam na początek książkę wprowadzającą w tę tematykę „Bobas lubi wybór” Rapley Gill. Dużo na ten temat poczytacie też na naszym polskim blogu Ala’Antkowe BLW – o tym jak zacząć z BLW, czego nie robić, jakich produktów unikać, itd. Wszystko to, co jest potrzebne, by po prostu wystartować z tematem:)

blw opinie

BLW ułatwia życie mamom 

Tak, tak, idea BLW brzmi bardzo pięknie w kontekście rozwoju i potrzeb dziecka, ale trzeba przyznać, że mamom też ułatwia życie. W naszym domu osobne jedzenie dla Anielki właściwie nie występuje. Nie wyobrażam sobie gotowania dla nas i dla dziecka osobno – szkoda mi na to czasu. Zmieniłam po prostu trochę styl gotowania, a tak naprawdę tylko jedno – większość potraw solę dopiero na końcu, gdy już odłożę porcję dla Anielki. Siadamy do obiadu, nasz maluch dostaje swoje jedzonko na talerzyku EZPZ i wszyscy razem jemy. Dzięki temu każdy z nas je ciepły obiad.

Jeśli w tym momencie myślicie sobie, że Wasze jedzenie jest za mało zdrowe dla malucha, bo jecie gotowce i mocno przetworzoną żywność, to czas zmienić nawyki. Bo kiedyś przecież przestaniecie gotować osobne dania dla dziecka i zacznie ono jeść to, co Wy. Pytanie, czy będzie to dalej zdrowe jedzenie jak za niemowlęcych czasów.

Kolejnym plusem BLW jest fakt, że dziecko, które uczy się samodzielnego jedzenia wykształca sobie dużo szybciej dobrą koordynację kierunku ręka-oko – dzięki temu łatwiej opanuje potem używanie sztućców, ponieważ będzie już umiało trafiać ręką do buzi.

Czy stosuję zawsze tylko i wyłącznie BLW?

Nie. Nie jestem w tym podejściu konserwatywna. Preferuję BLW, bo widzę w tej metodzie wiele korzyści dla rodziców i dla dziecka, ale są takie sytuacje, gdy trochę pomagam Anielce i podaję jej jedzenie też na łyżeczce, lub łyżeczkę z jedzeniem wkładam do jej ręki. Czasem korzystam też  z wielorazowych tubek, które można napełnić zupą lub koktajlem. Także głównie BLW, ale z wyjątkami :)

Ciekawostka :  gdy pisałam ten post, Anielka zaczęła już dziesiąty miesiąc swojego życia i nie miała ani jednego zęba, a z jedzeniem radzi sobie świetnie.

blw doświadczenia

Temat BLW jest bardzo szeroki, w jednym poście nie jestem w stanie poruszyć wszystkich aspektów związanych z karmieniem maluszka, dlatego odsyłam Was do literatury. Pamiętajcie też, że opisuję swoje własne doświadczenia, nie jestem lekarzem i nie mogę nic zalecać w tak delikatnym temacie ;) Dzielę się po prostu własnymi spostrzeżeniami.

Poniżej jeszcze linki, które mogą Wam się przydać w temacie BLW i karmienia. A Wy jakie macie doświadczenia z rozszerzaniem diety niemowlaka i wprowadzaniem nowych produktów?

Linki:

http://dziecisawazne.pl/blw-czy-jedzenie-papek-to-wazny-etap-rozwoju/

http://malgorzatajackowska.com/2015/10/10/blw-a-zakrztuszenia-czyli-blw-vs-bliss/

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    U Rudej na Talerzu
    Grudzień 6, 2016 at 4:55 pm

    To post, na który czekałam. Moja Z. je póki co papki – w Wigilię skończy 6 miesięcy. Ale niestety jest karmiona mlekiem modyfikowanym, stąd zalecenie, aby dietę rozszerzyć wcześniej. Do BLW myślałam, że przejdę w 7 miesiącu, zobaczę jak to wypadnie. Póki co, sama stara się jeść łyżeczką, ciągle mi ją wyrywa z ręki. I nowość, od dwóch dni sama trzyma butelkę z mlekiem. Ale nie mogę się już doczekać aż łapkami zacznie jeść rozgotowane kawałeczki. Poczekamy tylko najpierw aż usiądzie ;) Jeśli chodzi o pierwszą pomoc, bardzo pomocne jest odwrócenie dziecka twarzą do dołu, np. trzymając je na kolanach, albo opierając o wyciągniętą rękę. Moja jadła w pierwszych tygodniach tak łapczywie, że się ciągle krztusiła, kilka razy miałam akcję, że robiła się purpurowa, więc ten ruch mam wypróbowany.

    • Reply
      Klaudia
      Grudzień 8, 2016 at 7:02 pm

      No to ciekawie! Ja przestudiowałam pierwszą pomoc, ale na szczęście nie było potrzeby jej stosowania. No to całe karmienie jest bardzo przyjemnym tematem ;) Szczególnie jak smakuje :)

    Napisz co o tym myślisz